|
20 listopada 1995 wypadła trzysetna rocznica śmierci Zumbiego, ostatniego przywódcy quilombo Palmares. Palmares było stanem założonym przez zbiegłych czarnych niewolników, które kwitło na terenach pólnocnowschodniej Brazylii przez cały nieomal XVII wiek. Data ta jest wielce ważną dla wielu Brazylijczyków, zwłaszcza czarnych, gdyż Zumbi jest narodowym symbolem oporu przed reżimem kolonialnym, a tym samym walki o ekonomiczną i polityczną sprawiedliwość.
Wprowadzenie
Ostatni przywódca Palmares stał się więcej niż tylko bohaterem - Zumbi jest widziany jako przodek czarnej ludności Brazylii, dla obcych takie pochodzenie może być uznawane za fikcyjne. Duch Zumbiego jest postrzegany jako boski i nieśmiertelny, stąd też wielkim szacunkiem darzeni są ci, którzy uznawani są za jego potomków.
Od kiedy dzień 20 listopada ustanowiono w Brazylii jako Dzień Świadomości Narodowej Czarnych - tradycyjnie zwanym Dniem Zumbiego - w 1978 roku, w popularnych rozmowach coraz częściej zaczęto traktować Zumbiego nie tylko jak bohatera afro-brazylijskiego, ale także jako ukonstytuowaną w brazylijskiej ziemi alternatywę dla rasizmu i kolonializmu.
Większość z tego co dziś wiadomo o Palmares pochodzi z holenderskich i portugalskich zapisków z kampanii przeciwko temu quilombo w latach 1640-1695. Mieszanka tych oficjalnych dokumentów i zeznań świadków spisanych przez najeźdźców (z punktu widzenia Palmares) stały się podstawą do brazylijskiej historiografii i etnografii, zniekształconą przez ideologie i uprzedzenia tamtych czasów. Nie dziwi wiec fakt, że w wiekszości źródeł Palmares jest widziane jako zagrożenie dla suwerenności portugalskiej kolonii a upadek quilombo jako patriotyczne zwycięstwo.
Z czasem wizerunek Palmares się zmienił. Nawet biali komentatorzy gloryfikowali afro-brazylijski stan przy każdej sposobności. Dziewiętnastowieczny portugalski republikanin Joaquim de Oliveira Martins nazwał Palmares "czarną Troją" a jej historię "Iliadą". Poprzednie pokolenie brazylijskich lewaków widziało w Palmares alternatywny porządek społeczny, cytując Décio Freitasa: " Te wiejskie republiki czarnych objawiają sen o porządku społecznym opartym na braterskiej równości i z tego powodu są włączane do rewolucyjnej tradycji ludności brazylijskiej."
Narodziny Palmares
Od najdawniejszych czasów, w których Afrykanów siłą przywożono do Nowego Świata, czarni opierali się niewoli przez walkę i ucieczki. Już podczas pierwszych lądowań na wybrzeżach Alagoas i Pernambuco niewolnicy zbiegali do interioru. Do 1606 roku grupa uciekinierów dotarła do górzystego regionu Pernambuco porośniętego palmami i tam założyła mocambo, osiedle zbiegłych niewolników.
Obszar ten zaczęto nazywać Palmares ze względu na przeważające wśród tamtejszej roślinności dzikie palmy. Region Palmares rozpościerający się od Serra da Barriga w 1630 roku został zasilony znaczną liczbą zbiegłych niewolników dzięki holenderskiej inwazji na północnowschodnią Brazylię. W czasie holenderskiej dominacji i po portugalskiej rekonkwiście Pernambuco, zakończonej w 1654 roku, z rzadka najeżdżano Palmares w dodatku bez żadnych sukcesów. Do znaczących ekspedycji można zaliczyć wyprawy Bartholomeus Lintza (1640), Roelox Baro (1643) oraz Johan Blaera i Jürgens Reijmbacha (1645).
Podczas ekspedycji Lintza istniały już dwa duże mocambos i znaczna ilosć mniejszych. Do czasu wyprawy Blaera-Reijmbacha pozostało jedno wielki mocambo, pozostałe zostały opuszczone trzy lata wcześniej. Dziennikekspedycji opisuje wielki "Palmares": "Było otoczone podwójną palisadą i fosą wypełnioną ostrymi palikami w środku. Osiedle było długie na pół mili a jego ulice były szerokie na sześć stóp. Od północy znajdowało się bagno a od południa duże powalone drzewa. Mogliśmy zgadywać, iż wyrąb był zrobiony albo pod zasiew albo w celach obronnych."
Znajdowało się tam około 220 budynków, pośród których stał kościół, cztery kuźnie i dom rady. Populacja wynosiła blisko 1500 ludzi. Rządzący tym osiedlem, według dziennika, byli surowi czarownicy. Król miał swój dom i farmy po za osiedlem. W dzienniku zawarto również opis kultywacji, zastosowania palm, plecenia traw, rzeźbienia tykw i wypalania ceramiki.
Często w czasie długiej historii wojen przeciwko Palmares, żołnierze znajdowali osiedla dopiero co opuszczone. Palmarinos (mieszkańcy Palmares) zyskiwali ogromną przewagę nad wrogiem dzięki informacjom uzyskanym od swych szpiegów z kolonialnych miast i engenhos (plantacji trzciny cukrowej).
Najazdy na Palmares
Cała historia Palmares, od wyparcia Holendrów w 1654 po zniszczenie Palmares w roku 1694, jest wypełniona nalotami wojsk portugalskich (czasem nawet dwóch rocznie) i odwetami Palmarinos. W okresie miedzy rokiem 1654 a 1678 odbyło się co najmniej 20 ekspedycji przeciwko Palmares. W czasie niepewnego pokoju Palmarinos handlowali ze swymi portugalskimi sąsiadami żywnością, bronią, amunicją i solą. Handel tak kwitł, że wielu spośród kolonistów wyrażało sprzeciw w sprawie wojny z Palmarinos, co wywołało w latach siedemdziesiątych XVIII wieku powszechną opinię, że najlepszym sposobem na stabilizację w kolonii jest ustanowienie pokoju z Palmares.
Jednakże wielu spośród lokalnych plantatorów obawiało się krwawych ataków Palmarinos, realnych czy też potencjalnych. Chcieli także usunąć zachętę do ucieczek, którą reprezentowało Palmares w oczach niewolników. Mimo ogromnego niezdecydowania przywódcy kolonii ponownie zaczęli optować za zniszczeniem quilombo i wysłaniu kapitana milicji Fernao Carrilho przeciwko niemu. Kampania Carrilha z lat 1676-77 nie tylko była jedną z najdotkliwszych dla Palmares, ale była też największym i najdokładniejszym źródłem informacji o quilombo.
"Relaçao das guerras feitas aos Palmares" z kroniki gubernatora Dom Pedro de Almeida, relacjonuje kampanię, wspominając kilka mocombos, które tworzyły Palmares: Zambi, Acotirene lub Arotirene, Tabocas, Dambrabanga, Subupira, ogrodzone królewskie Macaco, Osenga, Amaro i Andalaquituche. Portugalczycy, jak to mieli w zwyczaju, nazwali część z tych miast imionami ich władyków: Zambi (prawdobodobnie Zumbi); Andalaquituche, brat Zambiego i Aqualtune, matka króla. Amaro pojawia się jako imię rezydującego króla tego mocambo. Subupira należało do Gana-Zona, brata króla.
Niektóre z nazw mocambos mogły mieć pochodzenie z języka bantu lub mieć już miejscowe amerykańskie korzenie, ale trudno to stwierdzić z całą pewnością. Kronika ta informuje również, że ówczesny król Palmares zwał się Ganga-Zumba, co przypuszczalnie znaczyło "Wielki Pan". Miał on swój pałac, straże, ministrów i innych urzędników. Królewskie miasto nosiło nazwę Macaco (po portugalsku małpa), nazwane tak od małpy zabitej w tym miejscu. Macaco było okolone palisadą ze strzelnicami, a naokoło po zewnętrznej stronie były rozsiane żelazne kotewki i wilcze doły.
Mocambo mieściło ponad 1500 domostw. Pozostałe miasta były rządzone przez wodzów, którzy w nich mieszkali. Mocambo Subupira było rządzone na przykład przez brata króla. Także było obwarowane i liczyło ponad 800 domów. Subupira było miejscem gdzie Palmarinos szkolili się do wojaczki. Architektura Macaco i Subupira świadczyły o ciągłym "pobycie" Palmares na wojennej ścieżce.
Królestwo jak w Afryce
Religia państwa była przynajmniej powierzchownie Chrześcijańska, zsynkretyzowana z afrykańskimi wierzeniami i praktykami. Macaco miało swoją kaplicę, w której Palmarinos przed posągami, pod które przynoszono wota, zwracali się z potrzebami. Mieli też swego kapłana, który był ladino (portugalskie chytry lub przebiegły),w tym sensie przynajmniej, że z nazwy był katolikiem, mówił po portugalsku i możliwe, że znał modlitwy.
Kronika mówi także, iż obrządek katolicki praktykowany przez Palmarinos, nie obyło się bez odstępstw od niego - np. tolerowano poligamię. Twierdzi się, że sam Ganga Zumba miał trzy żony: jedną mulatkę i dwie czarne (z pierwszą miał wielu potomków z pozostałymi żadnego). Niektóre z wierzeń o pochodzeniu afrykańskim, które prawdopodobnie musiały być obecne nie zostały zanotowane. Ich obecność można wnioskować z opisu niedoskonałości i wypaczenia w ich praktykach utrwalonych przez kronikarza.
Występowanie synkretyzmu w religii było wzmacniane poprzez ich ubiór. Palmarinos nosili mniej więcej jak koloniści, w miarę swych możliwości. Opis królewskiego posła (Palmarino) do gubernatora Dom Pedro de Almeida wspomina, iż gość nosił na sobie zarówno ubrania, jak i zwierzęce skóry; miał różne style uczesania w tym warkocze i nosił zarazem łuk ze strzałami i broń palną. Ryciny i zdjęcia z XIX wieku odsłaniają pomieszanie afrykańskich i europejskich trendów w ubiorze brazylijskich niewolników.
Relacje na temat Palmares sugerują, że posiadało struktury polityczne typu "najdonioślejszy wódz", czyli tak jak w społeczeństwach centralnoafrykańskich. "Relaçao" ukazuje konfederacje i związki lenne pomiędzy miastami w Palmarino. Historyk R. K. Kent twierdzi, że: "system polityczny (Palmares) nie odbiegał od modeli z Centralnej Afryki, może od niektórych". Źródła czasem opisują Palmares jako "republikę" z "elekcyjnym" królem.
Jednakże informacje są skąpe jeżeli chodzi o sposób w jaki rządzono. Przypuszczalnie "elekcja" króla wywodziła się z biurokratycznych i przywódczych sprawdzianów królewskiej siły, braku sukcesora no tron, tak jak w pewnych zachodnioafrykańskich plemionach. Możliwe też, że pryncypał był wybierany przez radę wodzów z należących do Palmares wiosek lub nawet przez wybór powszechny, jak wśród Imbangala w XVII wiecznej Angoli.
Rdzenna ludność
Historyk Stuart Schwartz jako pierwszy odnotował powiązanie między quilombos w Brazylii a "instytucjami" o tej samej nazwie w XVII wiecznej Angoli (KiMbundu kilombo). W Angoli kilombo początkowo było męskim obozem inicjacyjnym, lub szerzej, męskim społeczeństwem wojskowym. W XVII wieku terytorium zwane przez Portugalczyków Angolą upadało ze względu na takie czynniki jak: portugalska okupacja wybrzeża, narastający handel niewolnikami, załamanie się Królestwa Kongo i ogólnie najazdów z północnego wschodu.
Ludność środkowej Angoli znana pod nazwą "Imbangala" w przeciwieństwie do większości innych na tym terytorium, które opierały się na królewskim rodzie boskich wodzów, organizowała się w "bezrodowej" wspólnocie. Jako, że wspólnoty te zaistniały w czasie i miejscu konfliktów wojskowych oraz politycznych przewrotów, odnajdywały one w instytucji kilombo jednoczącą strukturę dogodną dla ludzi będących w stanie stałego zagrożenia wojną.
Jasnym jest, że wojny w Angoli przyczyniały się do wzrostu handlu niewolnikami do pólnocnowschodniej Brazylii, rekompensując straty wywołane holenderską okupacją. Rozsądnym jest stwierdzenie, iż wielu (jeśli nie większość) Palmarenos pochodziło z Angoli i wielu z nich wywodziło się z Imbangala. W rzeczy samej mieszkańcy Palmares zwali je Angola Janga, co przypuszczalnie znaczyło "Mała Angola".
Niezależnie od afrykańskich korzeni w drugiej połowie XVII wieku ludność Palmares była wieloetniczną, głównie składającą się z kreoli wspólnotą. Populacja Palmares w latach 70-tych XVII wieku w dużej mierze składała się z ludzi urodzonych już tam. Pozostałą część tworzyi zbiegli niewolnicy, niewolnicy i wolni schwytani w najazdach, koloniści, którzy ucierpieli z powodu obalenia Holendrów i rekonkwisty Pernambuco oraz biedni wolni imigranci wszelakiego pochodzenia i rasy. Wstępne wyniki badań w projekcie wykopaliskowym Palmares, wiedzione przez Pedro Paulo A. Funariego i Charlesa E. Orsera Jr. potwierdzają mocną obecność tubylczą (indiańską), głównie nie wśród kobiet.
Ganga-Zumba było prawdopodobnie raczej tytułem, niż dokładnym imieniem króla Palmares z końca XVII wieku. Nie znaczy ono "Wielki Pan" jak powszechnie widuje się to w portugalskich źródłach. Nganga a nzumbi był religijnym tytułem pośród ludzi Imbangala, do którego obowiązków należało odganianie niezadowolonych duchów swych przodków (nzumbi) nękających współplemieńców. W zupełnie egalitarnym społeczeństwie jak Imbangala - lub kolonijnych zbiegłych niewolników - ten urząd miał wielkie znaczenie, gdyż do niego należało uspokajanie duchów przodków. Niezależnie od tytułu i urzędowej funkcji wśród ludzi Bantu, Ganga-Zumba znany historii był zapewne rodowitym Palmarino z Ludu Ardra, powiązany z mowiącym w Ewe (język używany w zachodniej Afryce) stanem Allada położonym u Wybrzeża Niewolników.
Zumbi wychowany przez księdza
Wygląda na to, że w rozwiniętym już Palmares środkowo-afrykańskie tytuły i praktyki wiodły prym wśród tego różnorodnego, kreolskiego społeczeństwa. Tę pozorną niezgodność tłumaczy się poprzez ciągłość kilombo/quilombo omawianego przez Schwartza. Łatwość przystosowania kilombo, jako mechanizm jednoczenia wspólnoty zaangażowanej w walkę i obronę, jaką było z pewnością Palmares, tłumaczy dlaczego niektóre cechy adaptacyjne Imbangala rozkwitły w Brazylii, nawet jeśli tylko nieliczni spośród Palmarinos byli faktycznie Imbangala.
Niezależnie od układu etnicznego i czasu w historii Palmares jedno jest wiadome, pewne formy kultury afrykańskiej i praktyk zostały zapożyczone przez Nowy Świat. W tym wypadku środkowo-afrykańskie rozwiązania quilombo oferowały brazylijskim zbiegłym niewolnikom zjednoczenie malungos z rozmaitych kręgów kulturowych, w celach produkcji dóbr konsumpcyjnych, najazdów oraz obrony. Obecność i adaptacja elementów kultury afrykańskiej, takich jak quilombo, w kontekście afro-brazylijskich kreoli faktycznie demonstruje ciągłość kultury afrykańskiej w procesie tworzenia kultury Nowego Świata.
Zumbi był dowódcą wojsk Palmares pod Ganga-Zumba. Z zapisków Freitasa wynika, iż Zumbi urodził się w roku 1655. W tym samym roku Brás da Rocha Cardoso poprowadził pierwszy portugalski atak po wygnaniu Holendrów. W czasie tego (swoją drogą nieudanego i nieznaczącego) ataku, mały chłopiec urodzony w Palmares został pochwycony i przekazany w nadbrzeżnym mieście Porto Calvo księdzu Antônio Melo. Chłopiec ochrzczony przez księdza imieniem Francisco został wychowany jako protegowany księdza i był uczony portugalskiego, łaciny i wiedzy powszechnej. W wieku pętnastu lat w roku 1670 młodzian uciekł do Palmares (choć potem składał księdzu potajemne wizyty).
Wiele znaczeń Zumbi
Francisco pojawia się ponownie w kronice gubernatora Dom Pedro de Almeidy jako "Zambi" i "general das armas" Palmares. W czasie kampanii wiedzionej w latach 1675-76 przez starszego sierżanta Lopesa Galvao, "Zambi" został zraniony w nogę, co spowodowało chromanie. Był on opisywany jako: "czarny mężczyzna pełen męstwa, o wielkim duchu i ogromnej stałości. Nadzorował całą resztę, ponieważ swoją pracowitością i siłą, by być naszym ludziom przeszkodą, dawał im przykład". Dokument otrzymany przez Conselho Ultramarino, częściowo cytowany w dziełach Freitasa, porównuje opór Palmares do: "praktyki wojennej ich przywódcy i generała, Zumbiego, która czyniła go sprawnie posługującym się wszelaką bronią - palną, sieczną, włóczniami i łukami".
Nie jest pewne czy "Zumbi", czy też "Zambi" było właściwym imieniem, tytułem, epitetem czy godnością religijną. Nzambi jest zwyczjową nazwą w KiMbundu dla istoty wyższej. Słowo nzumbi znaczy "duch przodków" i jest związane z wyżej opisanym tytułem religijnym Nganga a Nzumbi. Z tego powodu Nzumbi KiMbundu był często błędnie tłumaczone jako "zły duch". Tak właśnie najczęściej jest rozumiane słowo zumbi w Brazylii.
Potocznie w Brazylii odnosi się także do kogoś o pociągu do nocy. Można by porównać etymologię tego słowa do pokrewnego haitańskiego wyrazu zombi i wszystkich znaczeń i konotacji jakie są związane z "zombie" w języku angielskim. Jest kwestią spekulacji jak Zumbi otrzymał swoje imię, lecz mało wątpliwe, aby jego ziomkowie postrzegali je "wewnątrz" paradygmatu kultu przodków. Przypuszczalnie, jeżeli biogafia napisana przez Freitasa jest dokładna, Francisco/Zumbi, wracając do Palmares, symbolicznie wrócił do żywych. Dla właściciei plantacji Trzciny cukrowej i kolonialnych urzędników, Zumbi z pewnością był "złym duchem" z folklorystcznych opowieści, wychodzącym z nocy, by siać zniszczenie wśród ich włości.
Ganga-Zumba został raniony w czasie ataku na mocambo Amaro w listopadzie 1677 roku, a wielu jego synów, bratanków I wnuków pochwyconych. Spustoszenie jakiego, dokonał Carrilho musiało odnieść skutek. W roku 1678 Ganga-Zumba, zmęczony wojną, zaakceptował warunki pokoju zaproponowane przez gubernatora Pernambuco, w których pozostawiano mu jego suwerenność i władze nad swoim ludem, pod warunkiem, że zwróci wszystkich zbiegłych niewolników i przeniesie swe królestwo z Palmares do do doliny Cucaú. Jakiś czas później, Ganga-Zumba i jego stronnicy przeprowadzili się do doliny Cucaú, bliżej uważnie obserwujących oczu kolonialnego rządu.
Wojna przeciwko Portugalczykom
Traktat podpisany przez Ganga-Zumba nie dał zamierzonego celu - pokoju. Frakcja przeciwników traktatu wolała opierać się zamiast przeprowadzać. Edykt starszego sierżanta Manuela Lopes z 1680 roku wzywał "kapitana Zumbiego" i pozostałych buntowników, by zaprzestali swego powstania i podporządkowali się warunkom traktatu, przyłączając się do swego wuja Gana-Zona. Dokument także stwierdza, że w 1680 roku Zumbi lub jego partyzanci otruli swego króla "Ganazumba". Kent postrzegał ten ostatnie wystąpienie jako "pałacową rewoltę".
Wyraźnie ustępstwo Ganga-Zumba sprowokowało rozpad w Palmares, a jego śmierć może być też rozpatrywana jako rozpowszechniona praktyka afrykańska królobójstwa, będąca najwyższym sprawdzianem królewskiej słabości. Zumbi, od tego momentu wódz i dowódca wojskowy, okupował stolicę i proklamował się najwyższym władcą. Natychmiast wydał rozkaz do rozpoczęcia wojny obronnej przeciwko portugalczykom. Jako dyktator, Zumbi na swym urzędzie pozostawał od czasu przeprowadzki Ganga-Zumba do Cucaú, aż do czasu zniszczenia Palmares w roku 1694.
Zerwany pokój ostatecznie przyciągnął pomoc w postaci wojsk "kapitana z buszu" Domingos Jorge Velho, dowódcy polowego, oskarżanego o zwalczanie Indian i łapanie zbiegłych niewolników. Ten bandeirante, pogromca dzikości, pochodzący z Sao Paulo i jego niezawodowi żołnierze, najechał połnocnowschodnie tereny Brazylii, by dokonać szturmu na Palmares w roku 1692. W drugiej połowie 1693 roku, po porażce w ubiegłym roku, nowo sformowane siły ekspedycyjne zebrały się w Porto Calvo. Kiedy dotarły do mocno ufortyfikowanego królewskiego Macaco, oblegali je przez 22 dni.
Najeźdźcy budowali własne fortyfikacje, kiedy Palmarinos zaczęli opuszczać swe pozycje, by zaatakować od tyłu, bądź uciec do następnej fortyfikacji. W kolejnej bitwie z 5 lutego 1694 roku, Jorge Velho wziął do niewoli 400 więźniów. Następne 300 zginęło, a koło 200 zbiegło lub wycofało się na tyły fortyfikacji. W sumie w tej kampanii około 500 Palmarinos zgineło, a ponad 500 zostało wziętych do niewoli.
Zumbi uciekł z tej ostatecznej bitwy. Kontynuował potyczki z Portugalczykami przez ponad rok, do póki jego pomocnicy nie zdradzili jego miejsca pobytu. Tam Zumbi i niewielka garstka stronników zostali zabici w zasadzce. Jego okaleczone ciało zostało zidentyfikowane w Porto Calvo. Następnie jego głowa została zabrana do Recife, stolicy Pernambuco, i przedstawiona jako dowód przeciwko jego nieśmiertelności. Jorge Velho ustalił datę śmierci Zumbiego na 20 listopada 1695 roku.
Nauki płynące z Palmares
Wydarzenia te zanotowane i ponownie opublikowane w historychnych zapiskach przez blisko cztery wieki dostarczały epicką historię Zumbiego z Palmares. Dodatki do tej opowieści i rożne warianty jej przebiegu w końcu XVII wieku i w wieku XVIII stały się częścią spisanej tradycji. Przypadek odmiennej wersji śmierci Zumbiego, takiej w której Zumbi ucieka z ostatecznej bitwy by uniknąć pochwycenia, aby móc dalej walczyć z wrogiem, wprowadził do historii Sebastiao da Rocha Pitta.
Ten romantyczny epizod był wielokrotnie przywracany przez rzesze historyków i pisarzy. Ta wersja ma swe podstawy w twierdzeniach naocznych świadków. Inne źródła zgadzają się w dużej mierze twierdząc jednak, że opisane detale zawierają niezgodności i dwuznaczności. Razem wszystkie te opinie tworzą tekst, który jest historią Palmares i przyczynił się do stworzenia epickiego mitu oporu Zumbiego.
Historiografia Palmares jest wyjątkowa. Nie znamy żadnych pozostałych relacji na temat Palmares spisanych przez samych Palmarinos. Zapis popularnych przekazów ustnych jest skąpy, choć z pewnością istnieje. Z braku większej ilości informacji, trudno powiedzieć jak wiele z obecnych prac na temat Palmares zawdzięczamy ustnym przekazom sformalizowanym przez wykształconych erudytów. Ten historiograficzny fakt oznacza, iż dziś działacze, artyści i uczeni, chcący unikać eurocentrycznych relacji muszą polegać na dokumentach pisanych przez laików.
To nie zapobiegło poświęcaniu się tej wyjątkowej dyspucie. Późniejsze pokolenia dodały własne interpretacje i mityczne oploty do historii, które nie koniecznie zaprzeczały afro-brazylijskiemu charakterowi wspólnoty Palmares. W rzeczy samej historyczne zapiski oferują obszerne zasoby dowodów sugerujących kreolsko-brazylijskie alternatywy, poprzez afrykańskie pochodzenie, aż do kolonialnej rzeczywistości.
Wątpliwe abyśmy nadal drążąc temat dowiedzieli się wiele więcej z folkloru, podań ustnych i archeologii. Można sobie tylko wyobrazić, że archiwa Brazylii, Portugalii i Angoli posiadają bogactwo nie przedstawionych jeszcze informacji. Dziś epicka historia Palmares żyje już własnym życiem. Po obchodach trzysetnej rocznicy nieśmiertelności Zumbiego, dobrze jest zadumać się i pomyśleć czego nas uczy ta historia. 20 listopada kiedy Brazylia ponownie zwróci oczy na Serra da Barriga by wspomnieć Zumbiego, będzie oczekiwać na odnalezienie drogi do stworzenia społeczeństwa, które było by prawdziwym przykładem dla wszystkich pozostałych wieloetnicznych społeczeństw.
Wersja oryginalna: profesor Robert N. Anderson III
"The Slave King (Zumbi)"
Tekst zapożyczony ze strony: www.adg-gliwice.xt.pl |