logo
loader
Trwa ładowanie strony...
Odwiedź stronę główną grupy Capoeira Camangula - www.camangula.pl
30.07.2010.
Start arrow Capoeira arrow Co się wydarzyło na Festival do Bonfim w 1971r.
Co się wydarzyło na Festival do Bonfim w 1971r.
Redaktor: Monitor Uirapuru   
 

Z Historias e Estorias de Capoeiragem napisanej przez  Mestre Bola Sete.

Nie pamiętam dokładnie, który rok to  był, może 1970 lub 1971, ale pewien jestem, że było to w styczniu w trakcie trwającego lavagem do Bonfim (drugiego co do wielkości po karnawale ulicznego festiwalu w Salvador), jednego z najpiękniejszych świąt tej ziemi.

Przybyłem na miejsce troszkę spóźniony; ceremonia odbywająca się na schodach kościoła Bonfim już się skończyła, ruszyłem więc w stronę wzgórza, na którego ulicach - tego byłem  pewien - odbywać się będzie wiele rodas de capoeira. Pospieszyłem do tej, która wyglądała na największą, przecisnąwszy się przez tłum stanąłem zaraz obok grających wewnątrz capoeiristów, uczniów contramestres Joao Pequeno i Joao Grande.


Podczas pokazu do roda wskoczył wielki silny Mulat. Miał zamiar zmierzyć się z grającym i w kilka sekund powalił go  na ziemię nieprzytomnego. Potem grę z nim kupowali kolejno wszyscy inni gracze, wszystkich pokonał. Kiedy już nie został nikt inny oprócz Mestre Pastinha,  by z nim grać, Joao  Grande podał berimbau przyjacielowi i sam postanowił zmierzyć się z osiłkiem. Wnet jednak pod berimbau zjawił się stary drobny człowieczek o siwych włosach i zaprosił Mulata do gry klękając u stóp berimbau. Powiedział: "chłopcze, nie bij mnie, jak taki starzec może Cię skrzywdzić?". Chłopak odpowiedział tylko złośliwym uśmiechem.

Gra się rozpoczęła, a starzec kołysał się leniwie robiąc ginga, gdy w jego stronę poleciało silne uderzenie przeciwnika, który miał nadzieję trafić go nieprzygotowanego. Jednak starszy człowiek szybko kucnął i kontratakował cabecada i rasteira wywracając przeciwnika  na ziemię. Gdy siłacz powstał, starzec odezwał się: "Kim był twój Mestre? Nie masz pojęcia o graniu Capoeira, chłopcze!"

I za każdym razem, gdy stary wywracał  młodego na ziemię, powtarzał te same słowa. Na sam koniec zasłonił oczy Mulatowi swoją  czapką i uderzył kolejną cabecada udając, że odwraca się by porozmawiać z kimś oglądającym roda. Twardziel, zmęczony i upokorzony zniknął  w tłumie pozostawiając  starca samego w roda, do której publiczność zaczęła wrzucać pieniądze.

Zebrał  on banknoty rozrzucone na ziemi do czapki, odwrócił się i lekkim krokiem ruszył w dół ulicy. Zapytałem potem Joao Grande  i  Joao Pequeno, czy znają tożsamość tego człowieka. Mimo, że poznali chyba wszystkich znamienitych graczy capoeira w całej Bahia, o tym jednym nie potrafili powiedzieć  nic,poza tym, że mimo podeszłego wieku posiadał niesamowitą malicia i umiejętność przestraszenia przeciwnika. Branquinho, uczeń Mestre Pastinha, gdy zapytany o tamte wydarzenia, odpowiedział:  "mógł to być jedynie diabeł wcielony!".

Kiedy dziś myślę o tym, jak bardzo przekonany był o słuszności tego, co mówił, to sam nie mam powodów, by w to wątpić...

 

   

Komentarze:
 
 


Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły. Zaloguj się lub zarejestruj.

Dodaj komentarz!

Capoeira Top Sites
Capoeira Top Sites