logo
loader
Trwa ładowanie strony...
Odwiedź stronę główną grupy Capoeira Camangula - www.camangula.pl
30.07.2010.
Start arrow Nauka arrow Po czym poznać dobry Berimbau?
Po czym poznać dobry Berimbau?
Redaktor: Monitor Uirapuru   
 

Ciekawy i dłuuugi artykuł autorstwa użytkownika neuroanimal z forum budo.net.pl na temat Berimbau. Polecam lekturę!!!
Huehue, tylko nie mówcie, że jestem nawiedzony Twisted Evil

Berimbau jest taki sobie, gdy da się grać na nim "Marsz pogrzebowy". Berimbau jest w porzo, gdy da się na nim grać "Wlazł kotek na płotek".

Berimbau jest dobry, gdy da się na nim grać Blues'a. Można to czynić w różny sposób: techniką nowoczesną, techniką Bahiańską jazzową, tradycyjną, zespołową, jak również Kongijską gitarową, i wreszcie Etiopsko-Indyjską sidijską, Parańską ekspresyjną, techniką Angolańską gungową, buszmeńską Laughing Powinien też dać się Berimbau wykorzystać do samoobrony, podobnie jak parasolka. Do końca kija powinno być przyczepione ostrze noża, w ten sposób staje się nasz instrument jednocześnie dzidą. Ciekawostka: ponoć zarówno Mestre Pastinha, jak i Mestre Bimba, gdzie się dało (nawet przy ładnej pogodzie) nosili ze sobą parasol z ostrą końcówką.

To tak jak z człowiekiem - powinien być uniwersalny, tak jak Leonardo da Vinci: Istota ludzka powinna umieć zmieniać pieluszki, zaplanować inwazję, zarżnąć wieprza, sterować statkiem, zaprojektować budynek, napisać sonet, prowadzić księgę rachunkową, zbudować mur, nastawić złamanie, pocieszyć umierającego, dawać rozkazy, przyjmować rozkazy, działać w grupie, działać samemu, rozwiązywać równania, analizować nowe problemy, roztrząsać nawóz, zaprogramować komputer, ugotować smaczny posiłek, walczyć skutecznie, umrzeć bohatersko. Specjalizacja jest dla insektów... (Robert A. Heinlein).

Wracając do tematu, i mówiąc całkiem serio, Dobry Berimbau to Zadbany Berimbau.

Słowo Berimbau znaczy w języku portugalskim tyle, co w polskim Drumla. Są to instrumenty o tym samym pochodzeniu (choć są dziś zaliczane do różnych grup - Drumla do Lamelofonów jako podtyp Idiofonów, a Łuk grający do Chordofonów). Są one też bardzo stare, niemal jak ludzkość. Odnajdywane są np. obrazy w jaskiniach przedstawiające grę na łuku. Pod koniec XIX wieku Henry Balfour zaproponował, że łuk grający powstał z łuku do polowań. Później Montandon, Szwedzki antropolog, wysunął teorię dokładnie odwrotną, że to łuk na polowania powstał z instrumentu muzycznego. W 1929 roku Curt Sachs sugerował, że powstały one niezależnie od siebie. Osobiście jestem zdania takiego jak Buffy Sainte-Marie, która mówiła o łuku ustnym (w którym rezonans powstaje w jamie ustnej) następujące słowa: This is a mouth-bow. Mouth-bow is found all over the world, in different prominent countries. I think in any situation, when you have hunters. Potwierdzają to, w kontekście zarówno łuku ustnego, łuku ziemnego, jak i łuku brzusznego, materiały wideo dotyczące najstarszych genetycznie ludzi - Buszmenów, i nieco młodszych Pigmejów. Przykładem jest jeden z linków z trzeciego akapitu. Celem wyjaśnienia pojęć, które użyłem przed chwilą, pokażę Wam, że łuków grających jest przynajmniej trzy rodzaje:

1) Łuk ziemny - gdy kopiemy w ziemi otwór, wkładamy do środka korę drzewną, do której przywiązany jest jeden koniec potencjalnej struny, w celu zabezpieczenia przed wypadaniem kory przysypujemy otwór kamieniami, gdy tymczasem drugi koniec struny jest przywiązany do rosnącej gdzieś w pobliżu gałęzi jakiegoś krzewu czy do małego drzewka. Gracz jedną ręką trzyma gałąź, a palcami drugiej ręki uderza w strunę. Wysokość dźwięku zmienia on przez przyciąganie gałęzi. Pigmeje z Republiki Kongo i z Kamerunu preferują granie mniej melodyjne, bardziej perkusyjne, lubią gdy druga osoba w tym czasie gra dwoma patykami na kawałku kory drzewnej (przy okazji wspomnę o mojej teorii, że pierwowzór brazylijskiego Reco-Reco, znany w Angoli pod dokładnie tą samą nazwą, a u Owimbundu jako Ogolanda, wywodzi się ze służącej jako instrument kory drzewnej, w którą albo się uderza, albo trze patykiem). Podobnym instrumentem jest Cytra ziemna, używana w Ugandzie, na Madagaskarze, w Indonezji. Zamiast prostej gałązki używa się tu krótkich ściętych z drzewa gałązek w kształcie procy, na których szczycie przewiązuje się strunę - dzielą ją one w ten sposób na kilka części. Graczy jest kilku, uderzają w strunę patykami. W ramach tej kategorii wyróżnić można jeszcze chyba z niej najważniejszy: łuk do polowania używany przez Buszmenów, którego jeden koniec kładziemy na misce czy innym naczyniu otworem do ziemi, chwytamy jedną ręką środek lub drugi koniec kija, szarpiemy palcami strunę i uderzamy patykiem w naczynie (patrz wspomniany link z trzeciego akapitu). Oprócz tego istnieje w Burundi łuk grający, ale z trzema tykwami (jedna standardowa na wysokości brzucha, a dwie małe na końcach, wzmacniające efekt rezonansowy), przy czym wysokością dźwięku steruje się za pomocą obu patyków, którymi uderzamy w strunę (patrz Bernard & Alfred).

2) Łuk brzuszny - czyli to, co większość z Was nazywa Berimbau, gdy większa część rozciętej tykwy, pełniąca rolę pudła rezonansowego, przysuwana jest podczas gry i oddalana od brzucha, celem zabawy rezonansem. Zaznaczam, że nie jest to jednak w pełni słuszne nazewnictwo, pełna nazwa brzmi Berimbau de Barriga. Również ten instrument jest popularny na całym świecie, zwłaszcza wśród pasterzy i wśród ludów zbieracko-łowieckich. W Angoli pd i wsch występuje Mburumbumba/Mbulumbumba, skąd wg encyklopedii Britannica pochodzi słowo Berimbau. Natomiast słowo Gunga pochodzi od identycznego instrumentu nazywanego w Angoli śr i zach Hungu/Ungu. No bo jak pewnie wszyscy wiedzą są zasadniczo trzy wielkości Berimbau de Barriga: Gunga, Medio, Viola. Grze towarzyszy wstrząsanie koszyczkiem, uplecionym z pędów młodych drzew, wypełnionym nasionami. W Brazylii nazywa się go Caxixi, a w Angoli pd KatxeKatxe lub Saxi. Inną wersją łuku grającego, którą zaliczyłem do kategorii brzusznej jest Célibau, który, jakkolwiek trzymany pionowo, to nie jest oddalany od czy zbliżany do brzucha, gdyż zrobiony jest z całej niemalże tykwy (Kalebasa/Cabaça), odwróconej w przeciwną stronę niż w Berimbau de Barriga. W środkowej części tykwy (na łączeniu części większej z mniejszą) robi się otwór, w który wkłada się kij, w ten sposób mocując na nim pudło rezonansowe. Poza tym gra jest analogiczna jak w zwykłym łuku brzusznym.

3) Łuk ustny - gdy jako pudła rezonansowego używa się jamy ustnej. Nazwa w Brazylii: Berimbau de Boca (tak samo nazywa się też Drumlę). Jest to bodaj najbardziej popularna na świecie odmiana chordofonu jednostrunowego. Pigmeje i Buszmeni do sterowania wysokością dźwięku używają patyka lub noża.

Kiedy autor tematu pytał o to po czym można poznać dobry Berimbau, miał na myśli bez wątpienia Berimbau de Barriga. Wnoszę to po dziale w jakim pisał. Tymczasem wg niektórych badaczy Berimbau nie zawsze był skojarzony z Capoeira. Istnieją co prawda powiedzenia: "Bez Berimbau, nie ma Capoeira", albo: "To berimbau prowadzi roda".
Również w latach 1870-1890 grano Capoeira z udziałem Berimbau, o czym wspomniał ochotnik na Wojnę Paragwajską Manuel Querino w "Bahia de Outrora" (wyd 1916 r.), jednak gdy Mestre Pastinha zaczynał naukę Capoeira (1897), używali z Benedito jedynie bębna (co Pastinha powiedział historykowi afrykańskiemu E.L. Powe). Na początku XX wieku (patrz Luciano Gallet 1934, oraz Peter Fryer) występowały w Brazylii pn-wsch m.in. instrumenty: Marimbau (Berimbau de Boca, Drumla - Lamelofon), Marimba (Berimbau de Barriga), kiedy w innych obszarach nazwa Marimba odnosiła się nawet do Ksylofonu. Istnieje raport policji w Rio de Janeiro z 1823 roku mówiący o tym, że Czarni Capoeiras i inne osoby tego pokroju (nie wiadomo czy chodziło o Capoeiras w znaczeniu praktyków Capoeira, czy o światek przestępczy) ukrywali broń w Marimbach. Jednocześnie w latach 1820-tych Rugendas zaobserwował Jogar Capoëra z użyciem bębna, ale bez Berimbau, i opisał ją jako praktykowaną również z nożami. Podobnie James Wetherell, wicekonsul Salvadoru, opisał w 1956 roku figle Czarnych walczących gołymi rękami i używających kopnięć, oddzielnie niż opisał użycie łuku grającego (z tykwą, i grzechotką z nasionami w środku), z którego wydobywał się monotonny dźwięk, bardzo szanowanego przez Czarnych. W 1858 roku Charles Ribeyrolls, francuski dziennikarz, opisał Capoeirę jako pyrrusowy taniec ze śmiałością i manewrującymi ruchami do muzyki bębna Congo. W październiku 1869 policja w Rio de Janeiro aresztowała czterech swoich członków, którzy w cywilnych ubraniach brali udział zapewne w Roda. Komandor przykładnie ich uwięził na 6 dni w forcie Lage na małej wyspie w zatoce Rio, i rozkazał oficerom wojskowym by aresztowali swoich żołnierzy "przyłapanych w towarzystwie muzyków, lub w grupach cywilów na ulicach miasta". Zatem wygląda na to, że w pierwszej połowie XIX wieku to nie Berimbau decydował o obecności Capoeira - graną ją i bez niego. Nie stanowi to jednak dowodu, że osoby używające Berimbau nie grały Capoeira. Jednocześnie często Capoeira towarzyszył bęben, a po 1888 roku w jej szerokich kręgach popularność zyskał święty instrument przodków, jakim był dla Czarnych łuk grający, który wcześniej (i pewnie jeszcze jakiś czas później) wykorzystywano m.in. do ukrywania białej broni. Zgadza się ta teoria z argumentacją wybitnego muzykologa Gerharda Kubika, który w fenomenie wyzwolenia z niewoli widział punkt zwrotny w zaszczepieniu Berimbau do gry Capoeira.

Wracam jednak do odpowiedzi na temat. Autorytetem w dziedzinie jakości Berimbau jest bez wątpienia Valmir Coutinho Lima ("Valmir das Biribas"), który zajmuje się ich produkcją od 24 lat. Wg niego wytrzymałość Berimbau silnie zależy od dbałości o niego. W przypadku dobrego instrumentu i dobrej dbałości, może on przeżyć do 30-40 lat. Tymczasem aby Berimbau de Barriga uznać za dobry, każda jego część powinna być dobra:

I. Kij (port. Verga).

Rodzaje drewna (port. Madeira, potocznie Pau) wykorzystywane na kij do Berimbau:

a) Biriba - (łac. Rollinia mucosa; Brazylia: Biriba de Pernambuco/Fruta da Condessa/Jaca de Pobre/Araticum Pitaya; Peru: Anon; Ekwador: Chirimoya; Kolumbia: Mulato; Wenezuela: Rinon de monte; Meksyk: Anona Babosa/Zambo; Trynidad: dzikie jabłko cukrowe; Gwadelupa: Cachiman Morveux/Cochon/Montagne; Portoryko: Cachiman/Anon Cimarron; Dominikana: Candongo/Anona). Jej trzy odmiany: Biriba Cabeluda - Biriba kosmata (porośnięta włoskami), Biriba Roxa - Biriba purpurowa, Biriba Branca - Biriba biała. Jedne odmiany są bardziej giętkie, inne sztywniejsze.

b) Pau d’Arco (łac. Tabebuia avellanedae; Ipê Roxo/Ipê-contra-sarna; Tajy/Tahuari/Taheebo; Morado/Lapacho) - "skarb Inków".

c) Candurú.

d) Camaçari.

e) Tapioca (Tupi: Tipi'óka).

f) Aveleira (łac. Corylus Avellana) - Leszczyna pospolita.

g) Bambu - Bambus.

Na dobry Berimbau nadają się co najmniej trzy pierwsze gatunki z powyższej listy. Drewno powinno schnąć przez pół roku (6 m-cy) z dala od wilgoci, ale też nie w miejscu nasłonecznionym (lecz w cieniu). W przypadku drewna o wyśmienitej jakości wystarczy suszenie przez 3-4 miesiące. Drewno powinno być zbierane podczas bezksiężycowych nocy. Rozpoznanie tych cech nie będzie łatwe dla laika. Jakkolwiek przy delikatnym naciągu nie powinno dawać się we znaki jakiekolwiek niepokojące objawy, typu trzeszczenie, broń Boże pękanie. Sęki mogą obniżać odporność drewna na wszelkiego rodzaju manipulacje, jednak w niemalże każdym kiju z biriby występują. Sztuką jest tu takie wyginanie kija, żeby sęki były po odpowiedniej stronie, tzn. we wnętrzu zgięcia.

Dbałość o kij powinna występować na każdym etapie jego przechowywania i używania. Lakierowanie, wcieranie substancji zwiększających trwałość drewna, jak również samo trzymanie instrumentu w kącie czy w szafie. Pierwsze naciągnięcie powinno być mniejsze i bardziej delikatne. Poza tym generalnie Berimbau nie powinien leżeć naciągnięty przez kilka godzin, gdyż każde takie niepotrzebne naciąganie obniża żywotność. Zmuszać Cię to będzie do stopniowego zwiększania kąta naciągnięcia, który niestety jest ograniczony i się kiedyś skończy - kij pęknie. Algorytm grania powinien wyglądać tak: bierzesz, naciągasz, grasz, ściągasz naciąg, odkładasz. Również nie wolno dawać instrumentu do naciągnięcia osobom z krzepą i brakiem wyczucia, bo to także źle się skończy. To w szczególności. A w ogólności, to nikomu nie dawaj swojego Berimbau do naciągania, gdyż Ty sam najlepiej wiesz na jakim etapie życia jest i jak długi naciąg wytrzymuje. Gdy masz mocno ususzone, zbyt twarde drewno (co też się zdarza), możesz sprawić by było jak świeże z dżungli, poprzez wstawienie go do wody - wtedy zzielenieje i zrobi się bardziej elastyczne.

Malowanie kija i tykwy na różne kolory jest charakterystyczne dla:
- grup Capoeira Angola, oraz turystycznych Berimbau sprzedawanych na placu targowym Mercado Modelo, te Berimbau często są zrobione z Biriby, więc są dobrej jakości;
- słabych Berimbau sprzedawanych w sklepach, zrobionych z innego drewna (przeznaczone dla Gringos).

Co do lakierowania, to najlepszy będzie lakier taki sam jak ten używany na łodziach. Chroni drewno przed światłem słonecznym, deszczem, wilgocią i w ogóle wpływem czynników zewnętrznych. Lakierowanie jest procesem korzystnym i nie wpływa na jakość dźwięku. Przeciwdziała także roztrzaskaniu się kija. Zamiast lakieru możesz użyć też oliwy czy oleju dendê albo peroba, które podobnie jak lakier nadają się do konserwacji drewna.

Rozmiar kija powinien być dopasowany do rozmiaru tykwy, w zależności od tego czy robisz Berimbau gunga, médio, czy viola. Czasem viola wymaga mniejszego kija niż gunga, odpowiednio do poziomu giętkości drewna. Czasem gdy drewno jest sztywniejsze wypada skrócić kij względem normalnego rozmiaru 1.62 metra. Zaś gunga wymaga nieco dłuższego kija, niewiele dłuższego, jedynie długość palca, w ten sposób otrzymamy odpowiednie dopasowanie. W ogólności należy testować dopasowanie długości kija do cabaçy poprzez sprawdzenie jaki powstaje dźwięk. Cieńsze kije robią dobre gungas, grube kije robią dobre médios i violas. Viola wymaga sztywniejszego drewna niż médio.

II. Struna (port. Corda).

Drut (Arame/Aço) używany na strunę zazwyczaj pochodzi z opon samochodowych. Dbanie o niego polega na smarowaniu go oliwą czy olejem raz na tydzień, i szlifowaniu co 15 dni. Zapobiegamy w ten sposób przed jego rdzewieniem.

III. Moneta (port. Vintém/Dobrão) lub Kamyk (port. Pedra).

W Brazylii mistrzowie używają monetę 40-realową (40 réis). Na placu Mercado Modelo spotyka się dzieci grające z użyciem kamienia z plaży. Tak samo grywał w dzieciństwie Mestre Canjiquinha.

IV. Patyk (port. Vaqueta, Vareta).

Dobrze brzmi gdy wykonany jest z biriby.

V. Tykwa/Kalebasa (port. Cabaça).

Skorupa nie może być zbyt gruba lub zbyt cienka. Dno tykwy nie może być nacięte czy uszkodzone, w przeciwnym wypadku zniekształci dźwięk. Cabaça powinna dotykać Berimbau w jednym punkcie. Kiedy masz gotowy Berimbau czy gotową tykwę, a chcesz ocenić jej jakość, to zajrzyj do środka, zobacz jak została oczyszczona, obczaj dziurę na strunę, i czy dno nie ma zniszczeń. Dziury w dnie cabaçy powinny być szerokie na około dwa palce. Każda szersza dziura i będzie tykwa latać, ślizgać się wokół kija.

VI. Grzechotka (braz. port. Caxixí).

Rodzaje Cipó - słomy czy wikliny, wykorzystywane do produkcji Caxixi:

a) Vime

b) Junco.

c) Piaçava.

d) Trinca-trinca.

e) Imbê.

Na dobre Caxixi nadają się tylko dwa pierwsze gatunki. Poza tym w środku nie powinno być umieszczonych zbyt wiele lub za mało nasion, a te które są powinny być odpowiedniego rozmiaru. Również kształt i rozmiar Caxixi ma wpływ na wydobywający się przy jej wstrząsaniu dźwięk.

PODSUMOWANIE
Aby ocenić czy Berimbau jest dobry, należy porównać go do innych modeli, zobaczyć jaki wydaje dźwięk, oraz zobaczyć jaki jest zadbany, co dość dokładnie opisałem powyżej.

Pzdr.
   

Komentarze:
 
 


Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły. Zaloguj się lub zarejestruj.

Dodaj komentarz!

Capoeira Top Sites
Capoeira Top Sites