Widzowie zostali wprowadzeni w świat tego brazylijskiego sportu niezwykle obrazowym i całkiem dowcipnym streszczeniem do dziś tajemniczej i nieznanej do końca historii capoeiry. Po tym krótkim wykładzie zaczęła się część, na którą ze zniecierpliwieniem czekała zgromadzona publiczność. Pokaz rozpoczął się od prezentacji akrobacji w rytm brazylijskich melodii, wygrywanych na takich egzotycznych instrumentach jak berimbau, atabaque czy pandeiro. Następnie instruktorzy zaprosili na scenę grupę ochotników do spróbowania swych sił w opanowaniu najprostszych kroków i pozycji brazylijskiego sportu.
Jak wielokrotnie podkreślał prowadzący trening, Monitor Uirapuru, każdy, bez względu na wiek, płeć czy kolor skóry, może rozpocząć naukę capoiera. Tak więc, wśród ochotników znalazły się osoby zarówno mające już doświadczenie w sztukach walki, jak i całkowici nowicjusze. Capoeiristas – bo tak nazywa się trenujących tę dyscyplinę – zaprezentowali techniki ginga, cadeira, meia-lua de frente oraz aú, a następnie bacznym okiem obserwowali postępy swoich podopiecznych, nie szczędząc im rad i pomocy przy opanowywaniu ruchów. Wykazywali się przy tym niezwykłą cierpliwością i dużym poczuciem humoru, komentując dowcipnie nieudane akrobacje ochotników, z których niektórzy, pod wpływem emocji, nie byli w stanie odróżnić lewej nogi od prawej. Jednak wszystkie próby były nagradzane przez publiczność gromkimi brawami, a instruktorzy gratulowali początkującym odwagi.
Po części przeznaczonej na trening, capoeiristas dokonali ostatniej prezentacji bardziej zaawansowanych technik, symulując krótkie starcie wszystkich instruktorów w rytualnym tanecznym kręgu roda. Po wszystkim Bogdan Janiak wyraził nadzieję na to, że dzisiejszy pokaz zwiększy zainteresowanie tą ciągle egzotyczną i mało popularną w Polsce sztuką tańca i walki oraz zaprosił wszystkich zainteresowanych do szkoły Grupo de Capoeira Camangula, której najbliższy odział mieści się niestety dopiero w Gdyni.